Wieczność w domkach letniskowych

To, czego się boję i przed czym uciekam, a w każdym razie staram się uciekać, nazywa się wiecznością w domkach letniskowych i oznacza spędzanie każdych wakacji na jakimś, przeważnie znanym już i zbadanym, polskim zadupiu. Wiecie: las, trzy kilometry do najbliższego sklepu, lokalny akwen oferujący głównie zimną wodę, lokalna aura oferująca głównie deszcz, lokalna fauna obfitująca w ślimaki, kleszcze i komary (z czego te ostatnie wadzą mi najmniej).Czytaj dalej »

Sytuacje

Sytuacja pierwsza, w której ojciec nie zapomina o priorytetach.

— A właściwie czemu dzieci jedzą papier na lekcji? — zapytałam, przypominając sobie skrawki zeszytu od muzyki, które konsumowałam w czwartej klasie.
— Nie wiem, ale my z Iwoną kiedyś zjadłyśmy cały „Przekrój” — odparła moja mama.
— A krzyżówka była już rozwiązana? — zainteresował się ojciec, który wie, co jest w życiu ważne.Czytaj dalej »

Jak sprawić, by rzeczy, które mają być zrobione, zostały zrobione?

Chwilami odnoszę wrażenie, że połowa mieszkańców mojego internetowego bąbelka poszukuje odpowiedzi na pytanie, jak sprawić, by rzeczy, które mają być zrobione, zostały zrobione. I jakkolwiek wszyscy zgadzamy się co do tego, że odpowiedź brzmi „zrobić je, chyba że można je komuś zlecić”, to szczegóły owego procesu wciąż stanowią przedmiot rozważań oraz licznych zabawnych obrazków dotyczących prokrastynacji*.Czytaj dalej »

Przeczytane w maju 2017

Nadszedł czerwiec, co mnie cieszy, gdyż w czerwcu mam urodziny (dwudziestego, postarajcie się to zapamiętać), a poza tym jest ciepło. Nadszedł również Dzień Dziecka, co na niniejszym blogasku nie będzie celebrowane w sposób szczególny, są bowiem rzeczy ważniejsze niż wpisy okolicznościowe, a mianowicie wpisy cykliczne. Konkretnie zaś Przeczytane.Czytaj dalej »

Obrona dziewczynkowatości

Chciałam ostatnio komuś opowiedzieć o mojej dziesięcioletniej kuzynce. „Lubi róż, modę i kucyki Pony, ale to bardzo bystra i fajna dziewczynka” — miałam na końcu języka, powstrzymałam się jednak, uświadomiłam sobie bowiem, co z tego zdania wynika: że zainteresowania uważane za typowe dla dziewczynek stoją w sprzeczności z inteligencją i szeroko pojętą fajnością. Bo czy o chłopcu ktoś powiedziałby „Lubi niebieski, auta i transformersy, ale to bardzo bystry i fajny chłopiec”?Czytaj dalej »