Przeczytane w czerwcu

W czerwcu zbyt zajęta byłam graniem w Agar, by szczególnie dużo czytać, dlatego zdziwiłam się, gdy doliczyłam się na mojej liście sześciu pozycji (średnia z poprzednich miesięcy to 6,2, tako rzecze mój kalkulator). Musiało mi się przeczytać mimochodem.

  1. Albo ze złośliwości, bowiem „Dysforię. Przypadki mieszczan polskich” Marcina Kołodziejczyka czytałam na bieżąco układając w głowie jadowite frazy, którymi mogłabym się potem posłużyć w recenzji. Większości nie wykorzystałam. Z rzeczoną recenzją można się zapoznać tutaj.
  2. „Znalezione nie kradzione” Stephena Kinga to z kolei — jak wszystkie kingi — literacki fast food. Próby wprowadzenia jakiegoś morału czy przesłania dość toporne, a do tego nachalna zapowiedź kolejnej powieści z udziałem Billa Hodgesa i jego pomagierów. Czytało się szybko, łatwo i dość przyjemnie (chociaż oryginalna wersja językowa przeświecała gdzieniegdzie dość mocno, ale King nigdy nie był szczególnie dobrze tłumaczony).
  3. „Dym i lustra” Neila Gaimana również czyta się szybko i łatwo. Całkiem przyzwoite opowiadania. Utwory wierszowane na ogół pomijałam, a jeśli nie, przelatywały przeze mnie jak kapusta przez niską i grubą babę.

Pozostałe trzy pozycje można w zasadzie upchnąć w kategorii „książki napisane przez blogerów”. Tyle tylko, że tworzenie takiej kategorii nie ma najmniejszego sensu, są to bowiem pozycje znacznie się od siebie różniące.

  1. „Jetlag” Michała Radomiła Wiśniewskiego to, cytując, «powieść, sitcom, pokolenie biurowej klasy średniej i fetyszystów, szukający sensu w bezsensie oraz miłości w czasach nienawiści, głos tych, którzy nie mają nic do powiedzenia, twoje zdanie, które nikogo nie obchodzi». Całkiem zresztą dobra.
  2. „Choroba dwubiegunowa dla początkujących” Granta Thorssona, autora bloga mloscpo30.net, jest z kolei poradnikiem dla osób ze świeżo zdiagnozowaną chorobą afektywną dwubiegunową. Problem ten nie dotyczy mnie bezpośrednio ani pośrednio, a książkę kupiłam ze względu na osobę autora, jestem bowiem stałą czytelniczką jego bloga. Prawdę mówiąc, spodziewałam się, że treść będzie znacznie mniej chaotyczna. Niektóre — i to wcale nie najważniejsze — informacje powtarzają się kilkukrotnie niemal słowo w słowo, inne natomiast są niepełne. Autor kilkukrotnie wspomina o zespole serotoninowym i o epizodach mieszanych, nie wyjaśnia jednak dokładnie, czym konkretnie są. Mimo to uważam, że stworzenie takiego poradnika było dobrym pomysłem i odnoszę wrażenie, że faktycznie może on być użyteczny.
  3. „Slow fashion. Modowa rewolucja” Joanny Glogazy również jest poradnikiem, podejmuje jednak tysiąckrotnie lżejszy temat, jakim jest budowanie spójnej garderoby. Opisane jest to wyczerpująco, choć w moim odczuciu fragment poświęcony brafittingowi mógłby być bardziej szczegółowy. Pada też kilka trafnych zdań o lansowanym przez media wizerunku kobiety. Napisane jest to całkiem zgrabnie, choć język autorki nie jest wolny od frazesów. Co to ma mianowicie znaczyć, że zasługuję na taką czy inną garderobę? Jakie dokonania sprawiły, że stałam się jej godna? Naprawdę, używanie tego słowa w takim kontekście bardzo mnie drażni. Nie dokonałam w efekcie przeczytania tej pozycji żadnej modowej rewolucji, nie czuję bowiem potrzeby definiowania swego stylu (ale za to po lekturze wyrzuciłam podarte spodnie i bluzę z niespieralnymi plamami, a także poukładałam pościel w szafie. Modowa rewolucja nie była jednak moim celem, znów bowiem kupiłam książkę ze względu na autorkę), podejrzewam jednak, że jeśli ktoś czuje, poradnik ten istotnie może mu pomóc. Rady dotyczące zakupów wydają mi się dość rozsądne.

Jak widać, z niezrozumiałych przyczyn nadal nie skończyłam „Ziemi obiecanej”. No cóż, może w lipcu. Albo na urlopie.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s