Jak zostać człowiekiem sukcesu w weekend?

Co jakiś czas rzuca mi się w oczy taki czy inny artykuł o tym, co zrobić, żeby odnieść sukces. Czasem nawet któryś czytam. I przeważnie okazuje się, że trzeba postępować tak, jak postępują ludzie sukcesu. Nie tylko w pracy. Droga do sukcesu, jak się okazuje, zaczyna się już o wczesnym poranku.

Bowiem ludzie sukcesu wstają skoro świt. Całkiem to logiczne, wszak lista rzeczy, które powinno się uczynić, by zostać jednym z nich, jest długa. Przykładowy spis zaleceń zawiera czternaście punktów, w tym wypicie wody. Normalna rzecz, wszyscy coś rano piją. Jednak ludzi sukcesu odróżnia od zwykłych śmiertelników jedna zasadnicza rzecz: woda stanowi dla nich zastępstwo, nie zaś składnik kawy. No cóż, nikt nie mówił, że będzie łatwo.

Ale o ile picie wody i ścielenie łóżka (podobno bardzo ważne, jeśli chce się coś w życiu osiągnąć) są relatywnie mało czasochłonne, o tyle inne propozycje sugerują, że w zasadzie najlepiej byłoby wstać koło czwartej. Trzeba wszak poćwiczyć, rozwinąć pasję, spędzić czas z rodziną, która z pewnością będzie zachwycona, że zrywa się ją z łóżek w tym właśnie celu, popracować nad priorytetowym projektem, pomedytować, odbyć stosunek seksualny ze współmałżonkiem, iść na poranne spotkanie w kawiarni i jeszcze parę innych rzeczy. Prawdopodobnie przy dobrej organizacji i odpowiednio sterroryzowanej rodzinie można wyrobić się do pracy na jedenastą.

A i wtedy nie można normalnie zasiąść przy biurku i zająć się robotą. W ciągu pierwszych dziesięciu minut należy zwizualizować sobie sukces, poświęcić chwilę na bycie obecnym*, zastanowienie się, za co jest się wdzięcznym w sensie ogólnym, jak można pomóc innym ludziom, przywitać tych ludzi, wybadać ich nastroje, przyjąć i zastosować strategię czytania maili, posprzątać na biurku, odmówić komuś, a to wszystko na stojąco, bo to poprawia krążenie.

Tu człowiek sukcesu może przestać obsesyjnie osiągać i wreszcie zacząć pracować. Pamiętając o strategii sprawdzania maili, przerwach na regenerację mózgu co trzy kwadranse, koncentracji na jednym zadaniu, wychodzeniu ze strefy komfortu i właściwym poziomie motywacji.

I tak prawie do końca dnia. Bo ostatnie dziesięć minut należy poświęcić na uzupełnienie listy rzeczy do zrobienia, refleksję nad tym, co się osiągnęło i nad dniem ogólnie, podziękowanie komuś, ponowne sprzątnięcie biurka, roztoczenie pozytywnej energii i takie tam. Potem już można wyjść i cieszyć się wolnym czasem.

Nie, żeby było go szczególnie dużo. Bo jeśli pracowało się od jedenastej, to, odjąwszy tę godzinę na priorytetowy projekt w okolicach świtu, jest właśnie szósta wieczór, a następnego dnia znów pobudka o czwartej. Aby przespać osiem godzin, a sen jest dla człowieka sukcesu ważny, bo pozwala się zregenerować, należałoby położyć się o dwudziestej. Tymczasem trzeba jeszcze poczytać, przygotować kolejną listę rzeczy do zrobienia, spędzić czas z rodziną, która wciąż jeszcze może mieć pretensje o pobudkę, ponownie oddać się refleksji i pomedytować, zadbać o work-life balance, a na koniec zwizualizować sobie swój sukces.

Dość napięty, trzeba przyznać, plan dnia. Nie uwzględnia on przy tym posiłków, dojazdów ani prysznica. Nikt jednak nie obiecywał, że droga do sukcesu będzie usłana różami. Jednak wystarczy tylko starać się żyć jak człowiek sukcesu, by pewnego dnia naprawdę stać się jednym z nich.

Tylko że nie. Sukces, jak by go nie definiować, nie zależy od sprzątania na biurku dwa razy dziennie, mówienia „dziękuję”, rozsiewania wokół siebie karteczek z listą zadań, oddawania się pogłębionej refleksji i medytacji. Ludzie, którym się udało, w przeważającej większości przypadków mieli coś, czego tobie brakuje i najprawdopodobniej już zawsze będzie brakowało. Pierwszy milion na start.

*wbrew pozorom nie chodzi o odbijanie karty na zakładzie

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “Jak zostać człowiekiem sukcesu w weekend?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s