Szukajcie, a znajdziecie

Sprawdziłam ostatnio, jakie słowa sprawiły, że wyszukiwarka zawiodła was na niniejszego blogaska. I zasmuciłam się, gdyż nie zawsze znajdujecie to, czego szukacie. Postanowiłam zatem wyjść wam naprzeciw.

Zapytujecie przede wszystkim, jak wygląda lemur. Lemur, moi drodzy, jaki jest, każdy widzi.

Pytacie też o wiersze o lemurach. Ponieważ nie znam żadnego, a moje góglanie jest dokładnie tyle warte co i wasze, zebrałam się w sobie i wiersz taki stworzyłam. Nie wyznaję się na poezji, ale ostatecznie nigdzie nie jest napisane, że chodziło wam o wiersze profesjonalne. Zatem proszę, oto i wiersz:

Do lemura
Lemurze, lemurze o długim ogonie,
ja za sensem życia nieustannie gonię,
ty tymczasem siedzisz na wysokim drzewie.
Lemurze, lemurze, ja tęsknię do ciebie!
Do twych usz malowanych futrem rozmaitem,
do ócz bursztynowych, które z należytem
zrozumieniem patrzą na problemy świata.
Lemurze, lemurze, choć mijają lata,
ja wciąż nie przestaję pamiętać o twoim
nosie czarnym i zimnym, który palcem swoim
pocierasz, gdy myślisz bardzo intensywnie.
Lemurze, lemurze, czy to nie jest dziwne,
że centralną jesteś w mym życiu postacią,
choć w dalekim kraju zajadasz się nacią
i spotkaliśmy się raz tylko i dawno?
Ja zaś nie potrafię od lat mocą żadną
z głowy mej wyrzucić twojego obrazu.
Lemurze, pisz do mnie — odpowiem od razu!

Czasem jednak wasze poszukiwania dotyczą kwestii bardziej szczegółowych. Interesuje was na ten przykład kobieta z lemurem na głowie. Oto i ona:

kobietazlemuremnaglowie

Bywa też, że wynikają z faktu, że lemur wam się śni. Sen taki może mieć wiele znaczeń. Oto najważniejsze z nich:

Lemura katta śnić — przez mężczyznę imieniem Jerzy na ulicy miniętym zostać;

Lemura mokoka śnić — w sklepie osiedlowym marchew kupować;

Lemura rudego śnić — za bezdusznego uznanym zostać;

Lemura czerwonobrzuchego śnić — w kolejce stać;

Lemura wari śnić — kichnąć;

Lemura płowego śnić — zaimkiem w konwersacji się posłużyć.

Jednak nie wszystkie wasze poszukiwania dotyczą lemurów. Zastanawiacie się też na przykład, czym różnią się poszczególne kolory domestosa. Muszę przyznać, że sama niejednokrotnie zadawałam sobie to pytanie. Jednak dopiero wasze poszukiwania skłoniły mnie do przeprowadzenia researchu. Domestos występuje w kolorach żółtym, zielonym, niebieskim, różowym i czarnym. Żółty zdaniem producenta ma charakteryzować się cytrusowym zapachem, zielony w zależności od linii produktów limonkowym lub leśnym, niebieski ma wonieć niczym morska bryza, a czarny sam stanowi osobną linię i doskonale usuwa kamień. Nie dowiedziałam się niestety, co producent obiecuje przy różowym. Być może tylko ładny kolor, wątpię bowiem, by ktokolwiek odważył się zasugerować, że środek tego typu może pachnieć kwiatami. Dla mnie zresztą one wszystkie śmierdzą dokładnie tak samo.

Chcecie też wiedzieć, z czym prać kolor musztardowy. Na to pytanie odpowiedziałam już ongiś na Facebooku, pozwolę sobie zatem moją wypowiedź skopiować:

Osobie, która trafiła na mojego bloga w poszukiwaniu odpowiedzi na pytanie „z jakim kolorem prać kolor musztardowy?”, uprzejmie odpowiadam, że w grę wchodzą żółcie, oranże, brązy i niefarbujące czerwienie. W zależności od kolorystyki garderoby i wielkości pralki można z tego uczynić jeden wsad lub podzielić na kilka mniejszych i bardziej jednolitych kolorystycznie.

Mam nadzieję, że niniejsza notka pomoże wszystkim, którzy w pogoni za wiedzą w dziedzinach lemurów i środków czystości przemierzają bezkres internetu. Nie wahajcie się zadawać kolejnych pytań! W końcu znajdziecie odpowiedź.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s