Kraj, w którym

Zastanawiam się, czy moje złe samopoczucie wynika z pogody, z tego, że zaczęła cholerna jesień — dni coraz krótsze, niebo coraz bardziej szare, temperatura coraz niższa, czy może po prostu z Polski. Z kraju, który każdego dnia bardziej mnie wkurwia.

Kraju, w którym dwunastolatka rodzi dziecko, a społeczeństwo w odpowiedzi rzuca żarciki o wydawaniu 500+ na nowego ajfona, snuje rozważania nad rozpasaniem seksualnym dzisiejszej młodzieży, wyraża przypuszczenie, że biedny dwudziestodziewięcioletni misio, który to dziecko zrobił, nie wiedział, ile dziewczynka ma lat, bo one takie wymalowane, że nie jest się łatwo zorientować, a jednocześnie od niej samej wymaga dokładnej wiedzy na temat przebiegu ciąży i porodu.

Kraju, w którym kobietom chce się odebrać prawo do decydowania o własnym ciele, bo ważniejsze jest życie nienapoczęte, które należy chronić nawet za cenę (cudzego, bo do oddawania własnego to już widzę, jak by się jeden z drugim wyrywał) dobrze już napoczętego życia.

Kraju, w którym można oberwać za mówienie w tramwaju po niemiecku, ciemną karnację i wszelkie inne cechy świadczące o tym, że mogłoby się ewentualnie chcieć gwałcić nasze kobiety, bo kobiety to własność lokalnych samców i życzą oni sobie gwałcić je we własnym zakresie, żeby rodziły nasze polskie dzieci.

Kraju, w którym w ogólnopolskim dzienniku pojawia się tekst będący pochwałą bicia tychże polskich dzieci. W duchu miłości rodzicielskiej. Najwyraźniej każdy pretekst jest dobry, żeby spuścić komuś wpierdol.

Kraju, w którym lider partii deklarującej liberalizm światopoglądowy mówi, że dobrze by było, aby w Polsce ludzie, którzy mają inną orientację niż heteroseksualna nie musieli się tego wstydzić, co nie znaczy, że muszą się z tym obnosić, i pewnie mu się jeszcze wydaje, że taki jest w związku z tym niesamowicie postępowy. Co przykre, na tle spore części społeczeństwa faktycznie może tak wypadać.

tukan-dinoanimals-pl-2W zasadzie mam ochotę uznać, że ten klimat, pełen opadów atmosferycznych, zimna i innych tego typu atrakcji, to też jest wina Polski, tego całego Lecha, który lazł, aż nie ujrzał orła na drzewie, jakby nie mógł decyzji o osiedleniu się podjąć na widok takiego na przykład tukana. Może i byłoby tak samo chujowo, ale przynajmniej w cieple.

I jasne, można przyjść i powiedzieć, że weź sobie wyjedź i co się będziesz przejmować, albo, mniej kulturalnie, wypierdalaj, jak ci się nie podoba. Problem w tym, że ja nie muszę, wbrew temu, co się tłucze do głów w szkołach, tego kraju kochać, cokolwiek to znaczy (byłaby to zresztą miłość nieodwzajemniona), ale to jest, chcę tego czy nie, mój kraj i nawet jeśli wyjadę, nie przestanie mnie on wkurwiać.

Reklamy

6 uwag do wpisu “Kraj, w którym

  1. A może chodzi o to, że jesteśmy za słabi, żeby to zmienić?
    Może łatwiej jest czuć odrazę do obyczajów panujących w kraju, niż do własnej niemocy.
    Kraj to również My – ale my jesteśmy za słabi, zbyt bierni, zastraszeni, żeby go zmienić.
    Na przykład: większość osób innej, niż heteroseksualna orientacji postępuje przecież tak, jak nakazał wspomniany tu polityk, niezależnie od tego, co większość takich osób uważa.
    Uświadomić sobie, że w praktyce POSTĘPUJEMY nie tak, jak nasz wspaniały światopogląd każe, lecz tak, jak każe ten okropny konserwatysta, którego poglądami gardzimy – szczyt upodlenia.
    Ja sam w miarę skromnych możliwości naprawy świata, staram się wykorzystać każdą okazję, żeby się „obnosić” – i nie mam na myśli jedynie tej wiadomej orientacji. I tak jestem kiepski, a potem mam wyrzuty sumienia, że… posądziłem bogu ducha winną osobę o uprzedzenia, tak jak inni pewnie mnie posądzają na zasadzie uogólnień wzmocnionych wieloletnim szczuciem jednych na drugich.

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s