Napisała mnie ałtoreczka

the-mob-937x627_c
Tłum

Kiedyś lubiłam się zastanawiać, kim byłabym w takim czy innym fikcyjnym uniwersum. Jakiś czas temu doszłam do wniosku, że częścią tłumu, zupełnie jak w życiu, co zresztą wcale nie jest takie złe. Przynajmniej nikt ci nie dopisze jakiegoś tragizmu, bo dobrze, żeby bohater miał tragizm albo chociaż dylemat moralny. Takie rzeczy możesz sobie jako część tłumu przeżywać, to jasne, i zapewne tego nie unikniesz, ale możesz przynajmniej mieć nadzieję, że nie będzie to nic nadmiernie dramatycznego.

Ostatnio jednak zadałam sobie pytanie o to, jaką konkretnie częścią. Bo tłum jest, jak powszechnie wiadomo, różnorodny i składa się z jednostek. U Musierowicz moja tożsamość jest raczej oczywista: przyczajony czarny charakter, anonimowy element wrogiego świata z bloków, czyli gruba feministka z niskim czółkiem i papierosem, która w dodatku na studiach nie lubiła łaciny. Tu się nawet nie trzeba wysilać, dopasowywać się do realiów, nic. W świecie Harry’ego Pottera rzecz nie jest już taka prosta. Idąc po linii najmniejszego oporu, można by poprzestać na stwierdzeniu, że mugolką z Polski. Jeślibym się jednak miała umiejscowić w znanych z książek okolicznościach, zapewne byłabym krukonką, która, zaciągnięta siłą na mecz quidditcha, siedzi na trybunach i czyta książkę, na każde większe poruszenie reagując słowami „Co, złapał już tę błyskotkę?”.

Ciekawie robi się dopiero przy Prattchetcie. Co prawda trochę jak w złym fanfiku, ale to już nie moja wina, przysięgam. Samej siebie nie potrafiłam bowiem umiejscowić, więc zabrałam się do tego od strony pochodzenia, co okazało się rozwiązaniem zaskakująco prostym i skutecznym. Popatrzcie sami:

Mój tata jest chirurgiem i synem elektryka. W dodatku w jego rodzinie istnieje silne upodobanie do jednego konkretnego imienia męskiego*. To jak ulał pasuje do Igorów.

Moja mama z kolei byłaby czarownicą. Po pierwsze, potrafi zajrzeć człowiekowi do głowy i nie musi jej wcześniej w tym celu rozłupywać**. Po drugie, ze swoją siostrą i matką tworzy sabat, co udaje im się pomimo faktu, że nie do końca wiadomo, która z nich miałaby być w tej konfiguracji dziewicą, skoro każda ma przynajmniej dwoje dzieci***. Po trzecie wreszcie, wszystkie mają odpowiednie nosy. I lubią koty. To ważne, żeby lubić koty. KOTY SĄ MIŁE.

I teraz pojawiam się ja: pół-Igorina z rodziny o pewnej nadreprezentacji czarownic. I jeszcze do tego lemur. Brzmi to jak wytwór nadmiernie rozentuzjazmowanej ałtoreczki. Tyle że to nie pisarska niedojrzałość doprowadziła mnie do tego miejsca, a mające nawet pewne pozory logiki rozumowanie. I co z tym teraz zrobić? W ślady przodków i w rzeczywistości nie poszłam, więc to odpada, choć czarownictwo realizuje się na różne sposoby, więc gdybym chciała, zapewne mogłabym znaleźć coś dla siebie. Gorzej z igorstwem, gdyż tu jedyne moje osiągnięcie dotyczy odkrycia, że kiedy w odpowiedni sposób postuka się mopem lampę w łazience, ta zaczyna z powrotem działać. No i mam wadę wymowy, acz inną niż typowy Igor. Myślę, że w takiej sytuacji musiałabym po prostu zostać tłumaczką. Ostatecznie w każdym uniwersum, w którym istnieje więcej niż jeden język, tłumaczka może się na coś przydać.

Pozostaje tylko jeden problem: Mateusz mocno utożsamia się z Myślakiem Stibbonsem, a magowie nie mogą wchodzić w związki. Czekałby mnie zatem zakazany romans z magią w tle. Dla Pratchetta mogłabym zatem pozostać anonimową częścią tłumu, ale istnieje duże ryzyko, że wyciągnięto by mnie na pierwszy plan na łamach jakiegoś fanfika. I to jednego z tych bardziej pozbawionych sensu.

 

*Osobliwie Antoni, ale to nie ma w tej chwili znaczenia.

**Używa do tego rezonansu magnetycznego

***O ewentualnym niepokalanym poczęciu w rodzinie chyba bym coś słyszała.

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “Napisała mnie ałtoreczka

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s