Polecam, Kobieta Lemur #2

Postanowiłam polecać cyklicznie, ponieważ polecanie jest miłe. Poza tym nie chcę, żeby moja skłonność do uzasadnionej i merytorycznej krytyki moje potworne czepialstwo przesłoniło wam bardziej pozytywne aspekty mojej osobowości. A zatem zaczynamy!

Robienie rzeczy

  1. Wyznaczenie daty publikacji postów cyklicznych na miesięcznicę smoleńską. Mnie to wyszło przypadkiem (a z pierwszym postem trafiłam wręcz w rocznicę), ale nie wymyśliłabym tego lepiej. Data sama w sobie jest łatwa do zapamiętania, a jeśli umknie nam mimo to, jest duża szansa, że przypomną o niej media.
  2. Wszystkim pracującym w domu serdecznie polecam wyjście na pole. Tak, wiem, że jest zimno, ale ostatnio zgnuśniałam tak bardzo, że powoli zaczęłam zapominać, jak wygląda świat poza granicami osiedla. A uważnym obserwatorkom ma on do zaoferowania wiele drobnych przyjemności. Dziś na przykład minął mnie odziany od stóp do głów w czerń długowłosy brodacz na czarnej jak skrzydło kruka hulajnodze. Wątpię, by podobny widok mógł wystąpić u mnie w domu.
  3. Wsparcie Lemura w potrzebie matrymonialnej. Nie mnie, innej przedstawicielki gatunku, z którą zresztą raz pomylono mnie w internetach. Wiecie, jedna Kobieta, druga Karolina, łatwo się zaplątać. Mniejsza o to. Teraz liczy się solidarność gatunkowa.

Teksty

  1. Tu pojawia się problem, chciałam bowiem polecić wam tekst Oli Radomiak o tym, jak traktowane są zgwałcone kobiety i o ogólnej chujozie rozważań na temat tego, co Magdalena Żuk zrobiła źle (samotny wyjazd przy jednoczesnym byciu kobietą, to przede wszystkim), lecz Facebook zdążył w międzyczasie tekst usunąć. Screena nie mam, bo do głowy mi nie przyszedł taki rozwój sytuacji. Zastanawiałam się, czy wobec tego nie znaleźć polecanki zastępczej, ale nie. niech zostanie, jak jest. Możecie zamiast tego poczytać inne posty Oli, nie zaszkodzi wam.
  2. Tekst, w którym Lady Pasztet odpowiada na pytanie, co zrobić, jeśli twój chłopak nienawidzi feministek. Nie będę się rozpisywać, powiem tylko, że rada jest dobra.

Rzeczy, które można zrobić w domu, zamiast płacić za nie w mieście*

  1. Bakława produkcji własnej. Korzystałam z tego przepisu, dodając jakieś tam swoje modyfikacje, których tu nie podaję, bo nie pamiętam. Nie szkodzi, możecie wymyślić własne. Wyszło w każdym razie pyszne. Jedno, co czuję się w obowiązku podkreślić, to stanowcze zalecenie, by nie zastępować malaksera blenderem, bo to tylko dodaje roboty, a orzechy dzielą się potem na zmielone za drobno i niezmielone wcale.
  2. Powierzenie wykonania manikiuru hybrydowego bratowej. Miła atmosfera, brak konieczności zmuszania się do small talku, bo rozmowa klei się naturalnie, a co najważniejsze, można palić w trakcie, co jest w dzisiejszych czasach rzadkim luksusem. Efekty można podziwiać na moim Instagramie.

Ciekawa jestem, co godnego polecenia udało wam się napotkać od poprzedniej miesięcznicy. Koniecznie dajcie znać.

*Co tylko pozornie kłóci się z moją pochwałą wychodzenia na pole. Powodów do wychodzenia na pole jest tak naprawdę sporo i jak nam ubędą te dwa, dziury w niebie nie będzie.

**Sugeruję przy tym, żeby nie zmniejszać ilości tłuszczu i cukru, ponieważ bakława nie ma być zdrowa ani dietetyczna.

Reklamy

3 uwagi do wpisu “Polecam, Kobieta Lemur #2

  1. Bakława naprawdę doskonała, zrobiła furorę również u mnie w pracy. Polecam. Mamusia Lemurka
    Zrobienie hybrydy przez synową zresztą też polecam. Efekt można oglądać na moich paznokciach.

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s