Lemur i męska natura Prowansji

Facebook zareklamował mi ostatnio żele pod prysznic. Trochę zdziwiło mnie, że akurat męskie, ale kliknęłam. Nudziło mi się chyba. Tekst sprawił, że nudzić mi się natychmiast przestało, postanowiłam zatem podzielić się nim z wami. Oto i on, w pakiecie z moimi błyskotliwymi komentarzami:

Język zapachu nie potrzebuje tłumaczenia. Przemawia do wszystkich naszych zmysłów i jest zrozumiały dla każdego. Myśląc o zapachu, możemy go sobie wyobrazić, dotknąć, posmakować, a nawet możemy go usłyszeć.

No cóż, wygląda na to, że autorka rzadko kiedy ma kontakt z innymi ludźmi. To tłumaczyłoby, dlaczego uważa synestezję za powszechną, nie bierze natomiast pod uwagę zaburzeń węchu.

Zapach jest jak nasza najbardziej osobista wizytówka.

Zwłaszcza jeśli używa się tak niespotykanych i wyjątkowych kompozycji jak Chanel No. 5 albo Pani Walewska.

Oddaje nasz charakter i przypisuje nam konkretne cechy. Zapach może też zawrócić w głowie…

Istotnie, da się to czasem odczuć, powąchawszy w drogerii kilkanaście testerów.

My kobiety  wiemy o tym najlepiej, zwłaszcza w kontekście zapachu idealnego mężczyzny.

Czy oznacza to, że mężczyźni są mniej wrażliwi na zapachy? Jeśli tak, to jak łączy się to ze stwierdzeniem, że zapach jest zrozumiały dla każdego?

A teraz zamknij oczy i przypomnij sobie jak pachnie Twój ukochany.

Szczęśliwie nie musiałam sobie przypominać, bo mój ukochany siedzi ze mną w jednym pokoju i gra w grę. Nawet nieszczególnie się zdziwił, jak go powąchałam.

Czy to jest TEN zapach? Zapach Twojego ideału?

Ponieważ był to zapach dość czystego człowieka z lekką nutą olejku do brody możemy przyjąć, że tak.

Jak wygląda ideał „prawdziwego mężczyzny”? Spróbujmy go sobie zwizualizować.

Po co? Czyżby autorka zamierzała przekonać czytelniczki, że ich ukochani albo nie pachną jak trzeba, albo nie wyglądają jak trzeba i koniecznie należy coś z tym zrobić?

Największym zainteresowaniem cieszą się panowie  wysocy, barczyści, wręcz atletyczni, o szorstkim, głębokim głosie. Kolor włosów nie ma większego znaczenia. Lubimy blondynów, brunetów, rudzielców, szpakowatych i łysych.

Nieoczekiwanie od indywidualnych wyobrażeń o ideale mężczyzny przeszłyśmy do powszechnej wizji ideału. Co oznacza, że jeśli czytelniczka nie miała do tej pory zastrzeżeń do wyglądu i zapachu swego ukochanego, teraz ma szansę zacząć.

 Co innego w kwestii zapachów.

Oczywiście, ze co innego, wszak zapachy nie mają włosów.

W naszym kręgu kulturowym, symbolem męskości od wieków jest drzewo.

Drzewa też nie.
Ponadto pozwolę sobie tu na wypowiedź z kulturoznawczego punktu widzenia: DOPRAWDY? Nie wszystko, co jest podłużne i sterczy, musi od razu być symbolem męskości.

I kiedy myślimy „męski zapach”, nasze skojarzenia krążą często wokół wrażeń żywicznych, drzewnych, a nawet dymnych.

Czy oznacza to, że opisywany tu ideał mężczyzny jest harcerzem, w związku z czym kojarzy nam się z płonącym w lesie ogniskiem?

Od jasnych nut cedru, poprzez leśne, terpentynowe akcenty rodzimej sosny i jodły,

Juniperus_oxycedrus_-_Köhler–s_Medizinal-Pflanzen-083(1)
Cade, czyli jałowiec kolczasty

beczkowe akcenty dębu, jesienne, mokre nuty mchu, aż po egzotyczne, orientalne aromaty drzewa sandałowego – wszędzie tam, gdzie w zapachu szukamy mężczyzny, pojawiają się nuty drzew i iglastych krzewów, takich jak jałowiec, czyli cade. 

Widocznie jałowiec brzmi zbyt plebejsko.

Każda z nas uwielbia wtulać się w ciało swojego mężczyzny i wdychać jego zapach.

Może ja się już nie będę czepiać o duże kwantyfikatory. To niskie.

To, jak pachnie jego ciało, włosy czy broda, ma ogromne znaczenie. Chętnie wspominamy jedyny w swoim rodzaju zapach kąpieli, szamponu, czy kosmetyków do golenia, który potrafi wprawić nas w dobry nastrój, dając poczucie bezpieczeństwa i wrażenie, że „mój mężczyzna jest blisko”.

Ponieważ bez mężczyzny czujemy się słabe i zagubione.
(Na szczęście zawsze możemy użyć perfum Narciso Rodrigueza For Her. Sprawdzając, które perfumy odpowiadają poszczególnym cechom mojego charakteru, napotkałam informację, że ten akurat zapach stanowi hołd dla kobiecej siły)

Dlatego żel pod prysznic dla Twojego mężczyzny, to niezwykle ważny element Waszej codzienności w związku.

Myślałam, że wzajemny szacunek, sprawiedliwy podział obowiązków i takie tam, ale co ja tam wiem.

Oprócz tego, że powinien pasować Twojemu ukochanemu, musi również podobać się Tobie.

Naprawdę musi? Gdyby mój mąż życzył sobie używać osobnego żelu pod prysznic, chyba bym zwariowała, gdybym musiała akceptować każdą zakupioną butelkę.

Teraz z nową linią żeli pod prysznic Le Petit Marseillais dla mężczyzn, możesz dobrać armat, który podkreśli jego wyjątkowy charakter.

Powinno być „które podkreślą jego wyjątkowy charakter”. A zresztą, wszystko jedno, i tak nie mam pojęcia, co ma do tego wszystkiego broń artyleryjska.

Dbając o ukochane ciało i pielęgnując Wasze gorące uczucie, możesz wybrać żel, który harmonijnie skomponuje się z zapachem perfum Twojego mężczyzny lub przetestować dotąd nieznane Wam kierunki. Mięta i cytrusy to świetny pomysł dla panów kochających lekkie, sportowe zapachy. Minerały i Drzewo Cedrowe zachwyci tych, którzy cenią sobie morską świeżość. Zaś Drzewo Cade, to idealna alternatywa dla mężczyzn preferujących bardziej treściwe, żywiczne zapachy.

Zapachy do wyboru są trzy. Czy oznacza to, że (wyjątkowy, nie zapominajmy) charakter mężczyzny również występuje tylko w trzech wariantach?

Kosmetyki do kąpieli dla mężczyzn Le Petit Marseillais kryją w sobie bogactwo naturalnych surowców pozyskiwanych z najważniejszych źródeł na świecie – okolic basenu Morza Śródziemnego, południowoeuropejskich ogrodów, lasów północnej Afryki.

Brzmi to, jakby ani południe Europy, ani północ Afryki nie miały nic wspólnego z okolicami basenu Morza Śródziemnego.

Czy jest to olejek z sycylijskiej bergamoty, esencja z prowansalskiego jałowca czy ekstrakt z libańskiego cedru, każdy żel Le Petit Marseillais, zdaje się mówić: pachnę samym sercem natury.

…co idealnie wyraża wyjątkowy charakter każdego mężczyzny, w tym takiego, który nieufnie podchodzi nawet do roślin doniczkowych, a w lesie był ostatnio w szkole podstawowej na sprzątaniu świata i po piętnastu minutach się zgubił.

Marta Siembabjedyny w Polsce senselier, niezależny ekspert w dziedzinie zapachu. Z zawodu certyfikowany trener biznesu, ceniony szkoleniowiec branży perfumeryjnej i kosmetycznej, wykładowca uczelni artystycznych i ekonomicznych. Autorka nowatorskich warsztatów sense brandingu i profilowania zapachowego osób i marek. Jej pasją jest wykorzystanie zapachu w projektowaniu przestrzeni oraz tworzeniu wizerunku firm i instytucji.

W pierwszym zdaniu przez przypadek ktoś chyba wkleił fragment biogramu jakiegoś mężczyzny, nie sądzicie?
(podkreślenia moje)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s