Polecam, Kobieta Lemur #8

Znów nadszedł dziesiąty dzień miesiąca. Na pewno wiecie, co oznacza ta ważna data: że czas na kolejne, ósme już polecanki. I tym razem dominują teksty, choć zadbałam, by oprócz nich znalazło się tu coś jeszcze, nie otrzymałam od was bowiem żadnej odpowiedzi na pytanie, czy wolicie polecanki monotonne, czy różnicowane. W związku z tym będzie tak, jak akurat wyjdzie.

Po pierwsze, kategoria najliczniejsza, a w niej:

  1. artykuł Magdy o polskiej prowincji. Lubię teksty Magdy o różnych miejscach oraz ilustrujące je zdjęcia. Ja zazwyczaj nie myślę o przestrzeni w ten sposób (albo nie myślę o niej wcale), dlatego jej perspektywa jest dla mnie tym bardziej interesująca.
  2. tekst o „Szatanie z siódmej klasy”. Pamiętam, że miałam kiedyś tę książkę. Nie wiem, czy mam ją nadal, niemniej dzięki linkowanemu tu tekstowi zamierzam ją wkrótce przeczytać ponownie.
  3. obszerny artykuł o clean eating, jego pochodzeniu, pseudonaukowych podstawach i wiążących się z nim zjawiskach.
  4. tekst, który miał mówić o plakatach z kotami, ale zamiast tego mówi o molestowaniu seksualnym.

Po drugie, kategoria „ciekawostki”:

  1. lista angielskich rzeczowników zbiorowych odnoszących się do ptaków. Nie mogę się zdecydować, który podoba mi się najbardziej.
  2. zdjęcia ludzi, którzy pasują do dzieł sztuki. Sądzę, że nie muszę dodawać nic więcej.people-matching-artworks-stefan-draschan-24-59e69114e0b76__700

Po trzecie, jednopunktowa kategoria kulinarna:

  1. wegański smalec mojej mamy. Nie wiem, jak się go robi, ani w jakim stopniu smakuje niewegańskim smalcem, ten bowiem ostatnio jadłam pół życia temu, ale jest pyszny*.

To już wszystko. Oddalam się zatem rozkoszować ostatnimi chwilami odpoczynku przed ostatecznym przygotowaniem mieszkania do remontu. Czy polecam remont, dowiecie się w przyszłym miesiącu.

*Nie jestem weganką, tylko jaroszką, co oznacza, że nie jem ssaków ani ptaków. (Technicznie nie jem również gadów i płazów, ale nigdy nie postrzegałam ich jako pożywienia, więc nie wiem, czy to się liczy.)

2 uwagi do wpisu “Polecam, Kobieta Lemur #8

  1. Mięsożercom mój wegański smalec też smakował, a że go przy nich nie jadłam, to się nie zorientowali. Z tego wynika, że smak smalcowi nadaje smażona cebula.
    A żabich udek nie jadłaś?

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s