Dwanaście poświątecznych refleksji

Okres między Bożym Najedzeniem a Sylwestrem sprzyja trawieniu oraz refleksji. W związku z tym przedstawiam poniżej dwanaście jakże głębokich myśli na tę okazję.

  1. Jeśli ktoś daje ci w prezencie książkę, którą sama sobie kupiłaś już jakiś czas temu, to znak, że dobrze cię zna i wie, co ci się podoba.
  2. W zasadzie tylko w okresie poświątecznym mam możliwość wykonania fotografii apetycznego stosiku nowych książek (to brzmi jak z Musierowicz) na Instagram (a to nie. Nie wiem, czy Musierowicz wie, czym jest Instagram, ale jeśli wie, to zapewne go nie pochwala). Przez resztę roku czytam głównie ebooki. Nie jestem szczególnie przywiązana do idei książki jako przedmiotu, uważam jednak, że w takiej formie znacznie lepiej sprawdza się jako prezent. W dodatku ładnie wygląda pod choinką.
  3. Nie mogę się zdecydować, czy wolę papier prezentowy, czy torebki. Lubię pakować prezenty, ale torebki można wykorzystać ponownie w kolejnym roku. Problem pojawia się, gdy człowiek lemur nie zauważy, że dana torebka jest już podpisana.
  4. Niezależnie od tego, jak choinka wygląda w momencie zakupu, w domu okaże się krzywa. Być może wobec tego należałoby przestać upierać się przy prostej choince.
  5. W tym roku mama nie nakrzyczała na mnie ani razu. Postawiło to pod znakiem zapytania ważność świąt, ale sytuację uratowała ciocia, która zrugała nas, że przywieźliśmy jej jedzenie.
  6. Obcisła sukienka w pierwszy dzień świąt to nie jest dobry pomysł. Nawet taka ze strategicznym drapowaniem na brzuchu.
  7. W związku z powtarzającymi się świadectwami ludzi, którzy przez lata myśleli, że nie lubią makowca, a potem okazało się, że lubią, ale na etapie słodkiego są już tak najedzeni, że nie mogą go docenić, należałoby rozważyć zmianę uświęconej tradycją kolejności i makowiec serwować między pierogami a rybami.
  8. Myślę, że tak wiele osób lubi pierogi dlatego, że serwowane są one tuż po barszczu, gdy nikt jeszcze nie jest przesadnie najedzony. Z drugiej strony, pierogów mojej mamy nie odmówiłabym w żadnych okolicznościach.
  9. Z trzeciej strony, to się jednak wcale nie wyklucza, ponieważ ci wszyscy ludzie maja dostęp jedynie do pierogów, które są co najwyżej bardzo smaczne, pierogi mojej mamy są natomiast genialne.
  10. Zauważyłam, że przeważnie wychwala się pierogi mamy lub babci, ewentualnie ciotki. Nie słyszałam chyba, by ktoś zachwycał się pierogami męskiego członka rodziny. To musi być wyjątkowo kobieca potrawa.
  11. Im jestem starsza, tym lepiej rozumiem, że jedzenie świąteczne jest na święta. Dlatego odrzucam płynącą z dobrego serca propozycję mojego męża, że będzie mi częściej przygotowywał moje ulubione świąteczne potrawy. Nie chcę, żeby mi spowszedniały. On akceptuje to z pewnym trudem, gdyż ma zgoła inne podejście i gdyby nie moje stanowcze protesty, gotów byłby nie tylko robić raz na miesiąc rybę po grecku, ale jeszcze podawać ją na odświętnych półmiskach.
  12. Mój mąż poza tym, że gotuje, uprawia również naukę. W tym roku obronił doktorat. W związku z tym cztery osoby życzyły mu rychłej habilitacji. To trochę jak życzyć dziecku samych szóstek w szkole, co zawsze mnie denerwowało. Nie zmienia to faktu, że byłam jedną z tych osób. Nie mogłam się powstrzymać. Ale żeby nie czuł się pokrzywdzony, życzyłam ojcu profesury. Przynajmniej było sprawiedliwie.

Denerwuje mnie trochę, że nigdy nie mogę się zamknąć w jakiejś ładnej okrągłej liczbie, jak na przykład dziesięć. Byłoby to przeważnie znacznie bardziej na miejscu. Tym razem jednak nie muszę chyba się tym przejmować, mogę wszakże twierdzić, że dwanaście refleksji to jak dwanaście dań wigilijnych. Nie było to moim pierwotnym zamysłem, ale o tym nikt nie musi wiedzieć.

Reklamy

2 uwagi do wpisu “Dwanaście poświątecznych refleksji

  1. Dziękuję Ci córeczko za uznanie. Obiecuję, że moje pierogi nikomu nie spowszednieją – następne będą za rok. I jak nie zapomnę, to za rok nakrzyczę, żeby uprawomocnić Święta.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s