200!

To jest dwusetna notka na niniejszym blogasku. Uważam, że to dobra okazja, by przedstawić dwadzieścia sześć faktów o mnie. Wiem, że to trochę losowa liczba, ale nikt nie przebrnąłby przez dwieście, a na dwudziestu nie udało mi się zatrzymać.

  1. Wbrew podejrzeniom niektórych z was, nie nazywam mojego drogiego brata Januszem w celach humorystycznych lub związanych z ochroną prywatności. Robię to tylko i wyłącznie dlatego, że on naprawdę ma tak na imię.
  2. Od wielu lat bezskutecznie próbuję przeczytać „Chłopów”.
  3. Nienawidzę koperku i jeśli przejmę kiedyś władzę nad światem, to w pierwszej kolejności zajmę się jego delegalizacją.
  4. Następnie zarządzę zmianę nazwy alei Krasińskiego na aleję Norwida.
  5. Potem rozważę również delegalizację zupy mlecznej, ale być może ograniczę się do zakazu podawania jej nieletnim.
  6. Mam w głowie pewną wizję idealnego filmu akcji. W rolach głównych: Bogusław Linda, Idris Elba, głos Janusza Szydłowskiego. I żeby Bogusław Linda wyrażał się niecenzuralnie i było dużo strzelanin.
  7. Czas zaoszczędzony na pisaniu „wgl” zamiast „w ogóle” wykorzystuję na oglądanie kotków w internecie.
  8. Energię zaoszczędzoną na mówieniu „czeba” i „dżewo” zamiast „trzeba” i „drzewo”” wydatkuję na głoszenie chwały różnorodności języka.
  9. Mimo to nadal mnie śmieszy, gdy ktoś mówi o „opaczności bożej”.
  10. Marzę o kliencie życzącym sobie przekładu na polski w odmianie małopolskiej.
  11. Zazwyczaj nie denerwuje mnie, gdy ludzie robią błędy. Jest jeden wyjątek: gdy zamiast „clou” piszą „clue”.
  12. Jestem być może jedyną romanistką, która na sklep Carrefour mówi „Kerfur”. Za to kserówkę nazywam czasem fotokopią, więc może nie odbiorą mi dyplomu.
  13. Nie rozumiem ludzi, którzy piją herbatę z kubków wielkości wiadra.
  14. Ani ludzi, którzy piją kawę z jakichkolwiek kubków. Od tego są filiżanki, na rany koguta!
  15. Mimo to zdarzyło mi się ostatnio wypić espresso z kubka z duraleksu. Było to osobliwe przeżycie.
  16. Mój tata przeskoczył piątą klasę, a babcia zdała maturę w wieku szesnastu lat. W podstawówce stanowiło to dla mnie pewien problem, ponieważ miałam świadomość, że na opowieści o godnych naśladowania osiągnięciach szkolnych przodków istnieją dowody. Co więcej, dorównanie przodkom od początku było niemożliwe, gdyż zostałam posłana do szkoły rok wcześniej, a zatem z góry wiadomo było, że klasy przeskoczyć mi nikt nie pozwoli, gdyż uczyłabym się wtedy z dziećmi dwa lata starszymi, co chyba byłoby niekorzystne.
  17. Raz tylko przebiłam moich przodków. W trzeciej klasie podstawówki zajęłam drugie albo trzecie miejsce w konkursie plastycznym Poczty Polskiej. Moi przodkowie mają wiele talentów, ale ja jednak lepiej potrafię narysować listonosza.
  18. Na samą myśl o dotknięciu skarpetką pościeli robi mi się nieswojo. Przeciągnięcie stopy w skarpetce przez nogawkę spodni też jest fuj, ale w sklepowych przymierzalniach jakoś to znoszę.
  19. Czasem gdy robię makijaż, w myślach opisuję kolejne kroki, jakbym była youtuberką urodową.
  20. Za każdym razem, gdy przypominam sobie, ile mam lat, jestem nieco zdziwiona. W pewnym momencie to zaczyna się zmieniać zwyczajnie zbyt szybko.
  21. Nie poważam brzydkich, acz praktycznych butów, ze szczególnym uwzględnieniem butów trekkingowych. Kiedyś Mateusz zaproponował mi zakup takowych na zimę. Nie pamiętam, czy powiedziałam „Za kogo ty mnie masz”, czy może „Czy ty żeś, kurwa, ochujał?!”, niemniej nie próbował tego nigdy więcej.
  22. Bardzo podoba mi się forma „zamkli”. Brzmi znacznie bardziej dynamicznie jak „zamknęli”.
  23. Nie używam jej jednak, bo moją mamusię to denerwuje.
  24. Moja mamusia twierdzi, że przedstawiam ją na blogu jako domową tyrankę. Zupełnie tego nie rozumiem.
  25. Jako małe dziecko mówiłam o sobie w drugiej osobie liczby pojedynczej.
  26. Jak również nie zauważyłam słonia podczas wizyty w ZOO, ponieważ był za duży.

 

 

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “200!

  1. Ad. 3 A co z kiszonymi ogórkami?
    Ad. 13 Ja nie rozumiem ludzi, którzy piją cokolwiek z kubków. Ewentualnie można kakao.
    Ad. 16 Jesteś jedyną znaną mi osobą, która w wieku niespełna trzech lat znała wszystkie litery alfabetu łącznie z v, q, x oraz ą, ć, ę, ł, ń, ś, ź i ż. A i tak martwiłam się o Twój rozwój umysłowy, bo słowo kot czytałaś jako k-o-t. Dopiero kilka lat później dowiedziałam się, że zdolność syntezy pojawia się w wieku ok. 6-7 lat. W wieku 2 lat rozróżniałaś podstawowe figury geometryczne.
    Ad. 17 A ja dostałam nagrodę za plakat antyalkoholowy. Naprawdę. Podejrzewam jednak, że za treść, a nie walory artystyczne.
    Ad. 24. Ja też.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s