Czego nie robić tego lata

Podczas porannego przeglądu fejsa można trafić na różne rzeczy. Niektóre z nich, jak na przykład poniższy tekst zamieszczony w dziale Kultura portalu F5, aż proszą się o analizę.

Jego tytuł brzmi:

Przestańcie to robić tego lata

Aby wszystkim żyło się lepiej ❤

Sugeruje to skupienie na dobru wspólnym, budowanie społeczeństwa obywatelskiego od podstaw, promowanie postaw altruistycznych i inne równie szlachetne rzeczy. Nie zapowiada się źle.

1. Jednoczęściowe kostiumy

Wrażenie to jest jednak mylne, o czym przekonujemy się dość szybko, bardzo by się trzeba bowiem starać, żeby pod dobro wspólne podciągnąć krój stroju kąpielowego.

Jedziesz na wakacje nad morze, więc pakujesz torbę. Wrzucasz do niej kostium kąpielowy. Ale dlaczego jednoczęściowy? Nie jedziesz, żeby się opalić? Nie będziesz siedzieć na plaży? Po co zakrywać połowę ciała, leżąc na ręczniku?

— pyta autor z pretensją, zupełnie jakby to na jego spoczywające na ręczniku ciało czaiła się odbiorczyni i to nie z kostiumem, a co najmniej z kołdrą puchową.

Kostium jednoczęściowy nosimy NA BASENIE.

Oświadcza następnie, prawdopodobnie święcie przekonany, że pisze rzecz oczywistą. A motywuje ją następująco:

Spłaszcza biust, wcale nie ukrywa brzucha,

Po pierwsze: jak który. Po drugie: co z tego? Nie ma przepisu, który mówiłby, że na plaży należy ukrywać przed światem fakt posiadania brzucha. Co więcej, w bikini jest to nawet trudniejsze.

poza tym został stworzony do PŁYWANIA, a tego – jak wynika z naszych obserwacji – ludzie raczej tak aktywnie nad morzem nie robią.

Taa, zwłaszcza niektóre modele nadają się wyłącznie do przepływania kolejnych długości basenu…

6191_0
Hiszpański dekolt idealnie sprawdzi się przy kraulu
m0q81g00p-t1114-1
Zaś ten model perfekcyjnie podtrzyma biust podczas skoków na główkę

Dobrze pamiętamy, że nasze babcie lubiły go nosić na plażach, będąc z nami na wakacjach, ale już wtedy były babciami i na pewno kierowały nimi inne względy niż moda.

rd_apfel_mg_7966_f
Reakcja Iris Apfel na kocopoły autora

Nie wiem, skąd u autora przekonanie, że bycie osobą starszą wyklucza zainteresowanie modą. Zapewne z tego samego miejsca, co wiara w niestosowność noszenia kostiumów jednoczęściowych poza basenem.

Tego trendu u młodych dziewczyn nie rozumiemy.

A ja nie rozumiem fizyki kwantowej, a jakoś nie nawołuję do porzucenia jej na rzecz innych dziedzin.

2. Buty na obcasie

Upał. Trzydzieści stopni w cieniu, najchętniej chodzilibyśmy boso, a tu nagle mija nas dziewczyna na szpilkach, koturnach lub innych obcasach.

Z wrażenia łapiecie się za serce i zamieracie w niemym przerażeniu.

Biedna: kostki ma obwiązane jakimś sznurkami, żeby but się lepiej nogi trzymał, drepcze powolutku, nie chcąc się przewrócić.

Proszę mi wytłumaczyć, jak osoba idąca powoli, w butach, które mają pewną tendencję do stukania, mogła was, autorze, minąć nagle? To pasuje raczej do rozpędzonej rowerzystki.

Na pewno, próbując złapać równowagę i zapanować nad krokiem, męczy się i poci trzy razy bardziej niż koleżanka w klapkach lub trampkach.

Tak, na obcasach chodzi się nieco wolniej. Ale to nie szczudła, więc próby „zapanowania nad krokiem” rzadko są konieczne.

Jasne, nogi ma optycznie dłuższe, szczuplejsze, zgrabniejsze i w ogóle, ale czy warto?

Przy stroju kąpielowym jakoś było warto wybrać bardziej atrakcyjny wygląd i dostosować się do preferencji autora… Z takim to nie dojdziesz…

Zostawcie sobie dziewczyny takie buty na wieczorne wyjścia, jak słońce się już trochę schowa i będziecie mogły posiedzieć przy drinku z koleżankami, nie biegajcie w nich po mieście.

Rozumiem, że na rzeczonego drinka należy się teleportować?

3. Jeansy z dziurą na kolanie

To, co zobaczycie na zdjęciu poniżej widzieliśmy na własne oczy. Bolało – nasze oczy szczególnie.

34308727_10156813498082841_4520504549928075264_n

No tak, bo pies drapał, co się komu podoba, oczy autora najważniejsze… Może to w tym ma się przejawiać altruizm i myślenie o innych: w braniu pod uwagę, czy jakiś anonimowy maruda z F5 nie poczuje się zgorszony na nasz widok.

4. Ludzie ubrani cali na czarno

Czarny wydaje się prosty do noszenia i w czerni zazwyczaj wygląda się dobrze (…). Nie jesteśmy jednak w stanie zrozumieć masochistów, którzy przy trzydziestu stopniach w cieniu postanawiają ubrać się w ten sposób od stóp do głów.

Autor w ogóle wielu rzeczy nie rozumie. Ja z kolei nie rozumiem, dlaczego uważa, że ktokolwiek miałby się tym przejmować.

Czy nie jest wam za gorąco? Nie czujecie się zmęczeni, ewentualnie spoceni?  (…) Czarny t-shirt, czarne spodnie, czarne buty, a i majtki pewno też czarne. Litości, biały też będzie okej, chociaż na koszulce.

Już chyba wiem, na czym polega problem autora: gdy tylko na kogoś patrzy, od razu ocenia, jak sam czułby się w danym stroju. Moja mama też tak ma, ale swoje „Ubierz się, bo jest mi zimno, jak na ciebie patrzę!” kieruje na szczęście tylko do własnych dzieci.

5. Kolejki w upale

Absurd. Masz ochotę na lody czy śniadanie w weekend. Idziesz do knajpy, a tam 15 osób czekających na stolik w kolejce. Postanawiasz więc być tą 16. Dlaczego? Ktoś nam to wytłumaczy w racjonalny sposób?

A czy ktoś was, autorze, zmusza, żebyście też stali w tych kolejkach?

Mamy wrażenie, że na mieście nie brakuje miejsc, w których można smacznie zjeść: każda dzielnica obfituje w lokale, gdzie zjemy śniadanie, lunch, wypijamy kawę albo lemoniadę. (…) Polecamy kupić w sklepie jogurt, bułkę, owoce i usiąść w parku, zjeść, pogadać. W restauracji i tak pewnie połowa będzie wgapiona w telefon, niezainteresowana współtowarzyszem.

Wiecie co, autorze? Jeśli ktoś ma ochotę pogapić się w smartfon, to żadna bułka w żadnym parku go od tego nie powstrzyma.

6. Facet, chinosy, mokasyn… prosecco

Nie lubimy uogólnień, ale prosecco jest dla dziewczyn. I tyle. A może piwo z sokiem malinowym?

W tym momencie zaczynam autorowi głęboko współczuć. Wyobrażacie sobie, jak trudne musi być jego życie, skoro uważa, że produkty spożywcze przypisane są do płci? Idzie na przykład do cioci na imieniny, a tam na pierwsze danie barszcz. Nazywa się co prawda „czerwony”, ale jeśli przyjrzymy się jego śladom na brzegach talerza, spostrzeżemy, że odcień wpada w róż. A róż jest dla dziewczynek. No ale trudno, może drugie danie będzie lepsze — jakieś prawdziwie męskie mięso z prawdziwie męską kapustą. Tymczasem na drugie kurczak. A czy prawdziwemu mężczyźnie przystoi uważać kurczaka za mięso? Czy nie ucierpi od tego jego prawdziwa męska męskość? Ucierpi. Czyli kurczak odpada. Pozostaje surówka i ziemniaki… Ale tak żywią się tylko niejadki, zaś prawdziwy mężczyzna musi mieć prawdziwy męski apetyt. Sytuacja bez wyjścia! Nic dziwnego, że poddawanego takim stresom autora potem wszystko denerwuje.

7. Dramat stanika

Modne od kilku sezonów bluzki i sukienki z odkrytymi plecami unaoczniły nam nowy problem. Stanik. Wystające ramiączka jeszcze jesteśmy w stanie zaakceptować, ale zapięcie stanika wystające z bluzki, która ma odsłaniać plecy – już nie.

Na całe szczęście nikt nie potrzebuje waszej akceptacji, żeby wyjść na ulicę.

Zwłaszcza, że ktoś przecież już dawno wymyślił rozwiązanie tego problemu i rodzajów biustonoszy, które sprawdzą się w tej sytuacji idealnie jest na pęczki.

Nie na pęczki, tylko dwa, a sprawdzić się jakkolwiek ma szansę tylko jedno.

Po pierwsze, tak zwany biustonosz samonośny, czyli dwie miseczki wykonane z silikonu. Przyczepia się je do piersi w nadziei, że zbiorą biust do środka, bo na podtrzymanie nie ma co liczyć. Osoba tak czuła na temperaturę jak autor powinna spływać potem na samą myśl o przyklejonych do ciała w upalny dzień kawałkach silikonu. Które, dodajmy, mają tendencję do zsuwania się i lądowania na brzuchu.

Po drugie, biustonosz z obniżonym obwodem, zapinany na brzuchu. Ma szansę działać, pytanie tylko, czy dostępny jest w pełnej rozmiarówce.

Podwójny fail, jeśli stanik jest źle dobrany i wbija się w plecy, robiąc z nas szynkę w siatce.

Znalazł się ekspert od brafittingu… A wystarczyło poczytać.

A co, jeśli chodzi o ciemny stanik pod białą bluzką? Tego chyba nie da się wyplenić z mentalności niektórych dziewczyn, ale spróbujemy jeszcze raz zaapelować – nie róbcie sobie tego. Jak możecie, nie zakładajcie go wcale, pozbędziecie się problemu.

Jak rozumiem, problem stanowi czepialski autor, który nie ma nic innego do roboty, jak tylko oceniać cudze staniki.

8. Wielka broda

Chyba już wiecie, że jakoś niespecjalnie za nią przepadamy.

Wy, autorze, w ogóle za niczym nie przepadacie. Doprawdy, trudno o drugiego takiego malkontenta.

A może byście tak panowie zaszaleli na lato i trochę ją przystrzygli? Byłoby wam trochę chłodniej i przyjemniej byście pachnęli.

Czy autor słyszał kiedyś o czymś takim jak szampon? Uprzejmie donoszę, że umyta nim broda pachnie bardzo przyjemnie.

Przecież jeszcze 2-3 lata temu wiedzieliście i jak używać maszynki, i jak się ogolić. Zarost jest spoko, ale nie taki, w którym wasza dziewczyna mogłaby zgubić biżuterię, wy kluczyki do auta, a dziecko hulajnogę.

Sugeruję, żeby w takim razie autor takiego zarostu nie nosił.

9. Konturowanie twarzy

Kim Kardashian nie odpuszcza nawet podczas wakacji na pustyni, ale to Kim Kardashian. Dziewczyny z kilogramami tapety na twarzy latem wyglądają co najmniej słabo, dziesięć razy bardziej sztucznie niż przy innej pogodzie.

Autorowi znów nie chciało się sprawdzić, o czym pisze. Konturowanie nie wymaga zwiększenia liczby warstw makijażu położonych jedna na drugą.

Do tego muszą bardzo cierpieć. Przecież to tak, jakby założyć sobie foliówkę na głowę i iść się opalać.

Pierwsze słyszę, żeby makijaż był nieprzepuszczalny.

(…) 10. Śmiecenie

Prosto, krótko i na temat. Jeśli zawijacie się do domu, zabierzcie ze sobą swoje śmieci. Skoro byliście w stanie przynieść pełne butelki, puste będzie wam jeszcze łatwiej wynieść i wyrzucić.

Matko jedyna, nie wierzę! Autor wreszcie napisał coś z sensem. Szkoda, że swą myśl rozwinął w tym kierunku dopiero na końcu artykułu… Mógł wszak napisać choćby o tym, by nie czepiać się innych o rzeczy, które nijak nam samym nie szkodzą albo nie wypowiadać się o rzeczach, o których nie ma się pojęcia.

Reklamy

7 uwag do wpisu “Czego nie robić tego lata

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s