Polecam, Kobieta Lemur #7

Pewien znacznie bardziej ode mnie popularny bloger twierdzi, że czytelnika nie interesują usprawiedliwienia. Zapewne ma racje. Nie zawracam wam zatem głowy słodko-gorzką historią o niezwykłej obfitości zleceń, lecz przechodzę od razu do polecanek. Tym razem kategoria jest tylko jedna:Czytaj dalej »

Reklamy

Przeczytane we wrześniu 2017

50d1d05ade287b077c9d463d4a16ed5e--woman-reading-the-reader
„Femme lisant près de la fenêtre”, Delphin Enjolras

Już chyba kiedyś wspominałam, że nie zgadzam się z ludźmi, którzy twierdzą, że jesień to doskonała pora, żeby usiąść z herbatką w fotelu i czytać książki. U mnie to się nie sprawdza i nie chodzi tylko o to, że nie mam fotela. Jesienią najbardziej lubię snuć się i kwękać. Poczytać poczytam, ale bez przesady, warunki atmosferyczne same się nie oprotestują. We wrześniu w chwilach wolnych od tej jakże pożytecznej czynności udało mi się przeczytać następujące pozycje:Czytaj dalej »

Polecam, Kobieta Lemur

Lubię czytać wpisy, w których inni ludzie polecają rzeczy, osobliwym zdać się zatem może, że sama na ogół niczego zbiorczo nie polecam, co najwyżej przy okazji. Nie wynika to jednak z faktu, że tak trudno mnie zadowolić, lecz z tego, że zapominam, co właściwie miałam polecić. Tym razem uznałam jednak, że skoro o czymś zapomniałam, to znaczy, że nie było aż tak warte polecenia. Metoda może brutalna, ale za to skuteczna.Czytaj dalej »