Przeczytane w kwietniu 2018

Wróciłam dziś z urlopu i niewątpliwie zdam z niego relację już wkrótce, porządek jednak należy zachować, dlatego pierwszy w tym miesiącu wpis dotyczyć będzie książek przeczytanych w kwietniu. Było ich dziewięć, a tematykę miały zróżnicowaną.Czytaj dalej »

Reklamy

Jak ona pracuje?

Kończę właśnie czytać „Jak oni pracują? Rozmowy z polskimi twórcami” Agaty Napiórskiej. Zamieszczone tam wywiady ukazywały się pierwotnie w magazynie „Zwykłe życie”, co wprowadza pewien dysonans, bo życie twórcy na tyle znanego, żeby kogokolwiek obchodziło, czy podczas pracy pije herbatę, czy może chrupie orzeszki, odległe jest raczej od życia tak zwanego szarego człowieka. Z drugiej strony, freelancerka dotyka w dzisiejszych czasach wielu szarych ludzi, a co to w gruncie rzeczy za różnica, czy się w domu przed komputerem uprawia sztukę czy nie. Z boku wygląda to całkiem podobnie: siedzi taki i stuka w klawisze.

Rzecz jasna, nie wszyscy twórcy stukają, część w ogóle do komputera nie siada, bo specyfika zawodu od nich tego nie wymaga. Nie na twórcach jednak chciałam się dzisiaj skupić, ale — co nie zaskakuje — na sobie. Znana nie jestem, uznaję jednak, że własnych czytelników muszę w jakimś stopniu interesować.Czytaj dalej »

Spodnie

W drodze do Szczecina, gdzie spędzaliśmy święta, pękły mi na udzie dżinsy. Mam w każdym razie nadzieję, że stało się to wtedy, a nie wcześniej, w pracy. Nikt się tam niby moim udom nie przygląda, ale mimo to wolałabym uniknąć epatowania dziurą.Czytaj dalej »

Przeczytane w marcu 2018

W marcu przeczytałam czternaście książek. Podejrzewam, że tak znaczny wzrost tej liczby w stosunku do dwóch poprzednich miesięcy wywołały dwa czynniki: święta i L4, czyli doskonałe okazje, by leżeć i czytać. Co prawda z okazji świąt trzeba jeszcze jeść, a z okazji L4 kaszleć, ale zapewniam, że nie zajmuje to zbyt wiele czasu i w większości przypadków nie wymaga odrywania się od lektury.Czytaj dalej »

Polecam, Kobieta Lemur #12

Może po prostu przyjmijmy, że ten dziesiąty jest datą przybliżoną, co? Rzadko mi się ostatnio udaje zdążyć. Nawet moja mama mówi ostatnio, że rzadko piszę i że koniecznie muszę napisać coś złośliwego, bo to lubi najbardziej. W polecankach nie ma jednak miejsca na złośliwości. W tym miesiącu nie ma go zresztą również na kategorie.Czytaj dalej »