Obrona dziewczynkowatości

Chciałam ostatnio komuś opowiedzieć o mojej dziesięcioletniej kuzynce. „Lubi róż, modę i kucyki Pony, ale to bardzo bystra i fajna dziewczynka” — miałam na końcu języka, powstrzymałam się jednak, uświadomiłam sobie bowiem, co z tego zdania wynika: że zainteresowania uważane za typowe dla dziewczynek stoją w sprzeczności z inteligencją i szeroko pojętą fajnością. Bo czy o chłopcu ktoś powiedziałby „Lubi niebieski, auta i transformersy, ale to bardzo bystry i fajny chłopiec”?Czytaj dalej »

Zaprogramuj matce dom

Jedną z pierwszych rzeczy, które dane było mi ujrzeć dziś na fejsie był nowy spot MEN-u. Jak możecie się domyślić, nie jest to najlepszy możliwy początek wypełnionego tłumaczeniem i korektą dnia. Szlag mnie co prawda nie trafił, bo w ogóle nic mnie początkowo nie trafiło, gdyż mój mózg w pierwszej chwili zaklasyfikował dzieło jako telewizyjną reklamę środków czystości, jedną z tych, które w dawnych czasach wykorzystywało się na wyjście do toalety albo do kuchni i niby się ignorowało, lecz wkrótce okazywało się, że kwestie takie jak „A oto mama — Marzena Marecka. Marzena czyści co Marek namaże.” można cytować z pamięci, ale chyba powinien był.Czytaj dalej »

Ósmy marca

IMG_6661Ósmy marca zaczął się dziwnie: zapomniałam nałożyć na włosy odżywkę. Wydarzenie to samo w sobie nie jest jakoś szczególnie dramatyczne, zaniepokoiło mnie jednak. Czynności związane z braniem prysznica wykonuję zazwyczaj automatycznie, mózg angażując tylko w niezbędnym zakresie. Czym zatem pochłonięty był mój mózg, że nawet na ten niezbędny zakres nie było miejsca? Przyjemnie byłoby napisać, że prawami kobiet, bo taka jestem zaangażowana, że nawet podczas mycia łba nie mogę sobie odpuścić, ale nie jest to prawdą. Prawda jest taka, że, po pierwsze, nie pamiętam, a po drugie, zaangażowana jestem za mało.Czytaj dalej »

Księżniczkoseksualne, czyli jak nie wiadomo, o co chodzi, chodzi o mężczyznę

Kiedy podczas leniwego przeglądu fejsa ujrzałam, że Szpro linkuje do tego artykułu, komentując go w dodatku słowami „głupie parówy”, wiedziałam, że muszę go przeczytać. Jego treść, muszę przyznać, zrobiła na mnie duże wrażenie. Tak duże, że musiałam przeczytać go dwa razy, żeby zrozumieć, co autorka ma na myśli, bowiem każde zdanie dostarczało mi niezapomnianych emocji. Tymi emocjami zaś postanowiłam się z wami podzielić, gdyż nie ma to jak wspólne przeżywanie tak niecodziennych doznań.Czytaj dalej »

Dbaj o siebie dla Opolan

Jak sądzisz, droga czytelniczko, dlaczego profilaktyka raka piersi jest ważna? Zapewne sądzisz, że dlatego, że im wcześniej się go wykryje, tym większa jest szansa na wyleczenie, a co do zasady lepiej jest coś wyleczyć, niż na to umrzeć. Mylisz się. Jak dowodzi opolski oddział Narodowego Funduszu Zdrowia, profilaktyka raka piersi ważna jest dlatego, że mężczyźni lubią cycki, a twój brak dbałości o nie nie pozwoli im z ukontentowaniem patrzeć, jak podskakują, gdy biegasz. Serio.Czytaj dalej »

O tym, jak świętując drugą rocznicę założenia bloga, dostałam w mordę Polską

2lataWczoraj ten blog skończył dwa lata. Jest na nim sto dwadzieścia notek, ładna okrągła liczba, wychodzi średnio pięć na miesiąc. Stan faktyczny jest taki, że od dwóch do siedmiu, to już jak się ułoży. Bywa na przykład tak, że nie ma czasu, bo są zlecenia i każde zdanie kończy się ctrl+enter, albo tak, że czasu są całe oceany, lecz są to Oceany Spokojne, których łagodne fale kołyszą mnie do kolejnych drzemek. A niekiedy z kolei nic mnie do drzemki ukołysać nie jest w stanie, bo przychodzą jacyś i mnie zaczynają wyprowadzać z równowagi swoim głupim gadaniem lub głupim knowaniem, więc piszę, bo to mi najlepiej wychodzi w tym zdenerwowaniu, słowa same się pchają na zewnątrz, przez uszy gotowe byłyby mi fontanną wytrysnąć i przez nos, gdybym ich strumieni nie skierowała na ekran. Są i momenty, kiedy piszę, bo piszę, kiedy wszystko jest w sam raz i mogę opowiedzieć wam, jak się przebrać za Fridę Kahlo, albo o tym, że mój ojciec nie zostanie papieżem.Czytaj dalej »