Kraj, w którym

Zastanawiam się, czy moje złe samopoczucie wynika z pogody, z tego, że zaczęła cholerna jesień — dni coraz krótsze, niebo coraz bardziej szare, temperatura coraz niższa, czy może po prostu z Polski. Z kraju, który każdego dnia bardziej mnie wkurwia.Czytaj dalej »

Rzeczy, których nie mówię

Wracam z Lidla, w koszyku mam między innymi cztery szklane butelki i pudełeczko malin. Jadę wyżwirowaną ścieżką rowerową, bo remont i nie położyli jeszcze właściwej nawierzchni. Butelki dzwonią o siebie, maliny zamieniają się w krwawą (kolorystycznie) miazgę, ale nie zbaczam na chodnik, gdzie będę się pchać między pieszych. Na zakręcie na środku ścieżki stoją dwie blondyny i pytlują w najlepsze, ani myślą się przesunąć. Hamuję gwałtownie tuż przed nimi, żwir pryska mi spod kół. „Z drogi śledzie, won mi z drogi dla rowerów, jeszcze wam kółka nie wyrosły!” — krzyczę.Czytaj dalej »