Polecam, Kobieta Lemur #10

Wygląda na to, że przespałam porę na styczniowe polecanki i to w sensie jak najbardziej dosłownym. A było tak: wróciwszy z pracy (bo trzeba wam wiedzieć, że mam od niedawna nowa pracę i wykonuję ją poza domem, co niezmiernie mnie raduje), zjadłam obiad, zapaliłam papierosa, po czym poszłam poczytać w łóżku i obudziłam się następnego dnia rano. Nie wiem, co o tym sądzić. Z jednej strony nie było to wcale nieprzyjemne, z drugiej jednak żywot ograniczający się do pracy i snu jakoś mnie nie pociąga. Dziś zatem postanowiłam nie zbliżać się do łóżka przed godziną dwudziestą drugą albo przynajmniej przed napisaniem notki.Czytaj dalej »

Reklamy

Polecam, Kobieta Lemur #9

Miesięcznica smoleńska była co prawda wczoraj, polecanki jednak ukazują się dopiero teraz. Cały weekend miałam na to, żeby je przygotować, ale nie zrobiłam tego. Odpoczywałam. Odpoczywałam totalnie, leżąc w łóżku i czytając książkę, siedząc na krześle i czytając książkę, nie mogąc się zmusić do włączenia komputera i nawet nieszczególnie próbując. Nie, żeby od razu odcinać się od internetu, jest wszak jeszcze smartfon, zresztą internet nic mi nie zrobił, ale żeby nie obcować z narzędziem pracy. Ileż można.Czytaj dalej »

Polecam, Kobieta Lemur #8

Znów nadszedł dziesiąty dzień miesiąca. Na pewno wiecie, co oznacza ta ważna data: że czas na kolejne, ósme już polecanki. I tym razem dominują teksty, choć zadbałam, by oprócz nich znalazło się tu coś jeszcze, nie otrzymałam od was bowiem żadnej odpowiedzi na pytanie, czy wolicie polecanki monotonne, czy różnicowane. W związku z tym będzie tak, jak akurat wyjdzie.Czytaj dalej »

Polecam, Kobieta Lemur #4

Wychodzi na to że pora na kolejną odsłonę niniejszego cyklu, co przyjęłam z pewnym zdziwieniem, wydawało mi się bowiem, że wypada on we wtorek. To się zdarza, zwłaszcza ludziom, którzy zakończyli już edukację. Najważniejsze to zorientować się w porę, co też, jak widać, udało mi się uczynić. A zatem:Czytaj dalej »