Jak być dobrym człowiekiem w sypialni

Podobno Radio Maryja ma zamiar uczyć, jak być dobrą żoną w sypialni. Bez wątpienia jest to szlachetna inicjatywa, dość jednak wąsko zakrojona. Dlatego też postanowiłam podjąć temat podobny, nie ograniczając się jednak do żon. Poniżej przedstawiam krótki poradnik, który, jak mniemam, ma szansę poprawić jakość relacji łóżkowych wszystkich czytelniczek i czytelników.Czytaj dalej »

Przeczytane w marcu 2018

W marcu przeczytałam czternaście książek. Podejrzewam, że tak znaczny wzrost tej liczby w stosunku do dwóch poprzednich miesięcy wywołały dwa czynniki: święta i L4, czyli doskonałe okazje, by leżeć i czytać. Co prawda z okazji świąt trzeba jeszcze jeść, a z okazji L4 kaszleć, ale zapewniam, że nie zajmuje to zbyt wiele czasu i w większości przypadków nie wymaga odrywania się od lektury.Czytaj dalej »

Polecam, Kobieta Lemur #10

Wygląda na to, że przespałam porę na styczniowe polecanki i to w sensie jak najbardziej dosłownym. A było tak: wróciwszy z pracy (bo trzeba wam wiedzieć, że mam od niedawna nowa pracę i wykonuję ją poza domem, co niezmiernie mnie raduje), zjadłam obiad, zapaliłam papierosa, po czym poszłam poczytać w łóżku i obudziłam się następnego dnia rano. Nie wiem, co o tym sądzić. Z jednej strony nie było to wcale nieprzyjemne, z drugiej jednak żywot ograniczający się do pracy i snu jakoś mnie nie pociąga. Dziś zatem postanowiłam nie zbliżać się do łóżka przed godziną dwudziestą drugą albo przynajmniej przed napisaniem notki.Czytaj dalej »

O wyższości snów filmowych nad snami literackimi

Już nawet nie mogę mieć porządnych snów typu telewizja w głowie, jak u normalnych ludzi, tylko musi mi się śnić powieść albo komiks, w dodatku w czerni i bieli. Ten utwór z ostatniego snu napisał podobno Michał Witkowski, choć to nie jego tematyka i nie jego styl, a zilustrował Maciej Sieńczyk, choć stylizacja na rysunki dziecięce to też jakby do niego niepodobne. Nic się nie zgadza, wszystko jest nie tak.Czytaj dalej »

Wszystko przemija

Od rana szukam ilustracji do mojego snu, był to bowiem sen w formie książki dla młodzieży. Starej, na pożółkłym papierze, jak te wszystkie Siesickie ze szkolnej biblioteki. Jestem pewna, że gdzieś już widziałam jeśli nie konkretny rysunek, to przynajmniej tę kreskę.Czytaj dalej »

Poranek superbohaterki

Opowiadanie powstało na podstawie pewnego snu. Odnoszę wrażenie, że był bardziej dramatyczny.

golab_w_locie
Źródło

Zanim gołąb grozy zaatakował miasto, Maria Walczak, trzydziestopięcioletnia pielęgniarka zamieszkała na osiedlu Podwawelskim, zdążyła wrócić do domu o nocnej zmianie w pracy, robiąc po drodze zakupy, przebrać się w ciuchy na po domu, załadować pralkę, nastawić rosół i zacząć zmywać naczynia. Jedno, czego nie zdążyła, to usiąść. Szorowała właśnie patelnię, gdy odebrała wiadomość o ataku.

Czytaj dalej »